Nic już nie łączy Biedronia ze Słupskiem

Porzucający Słupsk dla krajowej kariery politycznej Robert Biedroń zostawił miasto z problemami, które 4 lata temu obiecał rozwiązać. Nieskończony aquapark generuje kolejne długi, a zadłużenie miasta jest takie samo jak wtedy, gdy rozpoczynał kadencję. W środę Robert Biedroń bez rozgłosu przestał być radnym w Słupsku. Po złożeniu wniosku przez zainteresowanego komisarz wyborczy wygasił jego mandat. Wcześniej zakładający właśnie nową partię były prezydent Słupska na kolejną kadencję rekomendował swoją zastępczynię, a sam postanowił nie kandydować. Kandydowanie Danileckiej-Wojewódzkiej, a nie dotychczasowego włodarza, który 4 lata temu, ku zaskoczeniu komentatorów, przyjechał do obcego sobie miasta i zawojował wyborców, było złamaniem jednej z wielu obietnic wyborczych. Biedroń zadeklarował
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze