My – 3200, oni – 600

Dodano: 30/06/2012 - Numer 246 - 30.06.2012

3200, 4000, 3000, 1700, 600. Czyżby to liczby jakiegoś kosmicznego totolotka? Nie. Chodzi o polskie autostrady. Rząd Jarosława Kaczyńskiego, który zdobył dla naszego kraju organizację Euro 2012 (dzisiaj jakoś o tym się nie wspomina), planował wybudowanie w związku z tą największą sportową imprezą w dziejach Rzeczypospolitej 3200 km autostrad i dróg ekspresowych w ciągu pięciu lat. PO po wygraniu wyborów w 2007 r. uznała, że owa liczba – 3200 km – to mało i że ekipa PiS-u, która taką decyzję podjęła, to „tchórzliwi politycy, którzy bali się wyzwań”. Rząd Tuska zapowiedział więc budowę 4000 km autostrad. Już po roku 2008 plany te nagle zredukowano do 3000 km (a więc już mniej, niż zdecydował Jarosław Kaczyński). Po kolejnym roku, 2009, usłyszeliśmy, że autostrad i dróg ekspresowych będzie
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze