To czas, aby podkręcić śrubę

Legioniści wrócili na zgrupowanie do portugalskiej Troi, a Ricardo Sá Pinto nie odpuszcza. Obciążenia treningowe, które serwuje swoim podopiecznym, są naprawdę duże. – Nie wiem, czy to najtrudniejszy obóz przygotowawczy w mojej karierze, ale wydaje mi się, że na pewno jeden z najcięższych – przyznaje obrońca Mateusz Wieteska. Dziennikarze obecni w Troi nie mają wątpliwości – w Portugalii legioniści lekko nie mają. Nie jest to może intensywność, jaką serwował zawodnikom legendarny pod tym względem Stanisław Czerczesow, nieco mocniej Legia trenowała też za czasów Jacka Magiery, ale RSP łapie się ze swoimi zajęciami na podium. Piłkarze Wojskowych ćwiczą trzy razy dziennie. Dzień zaczynają tuż przed godz. 7, kiedy trener zabiera ich na bieganie po promenadzie. Potem czekają ich jeszcze dwa
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze