Zwykła podłość

numer 2243 - 01.02.2019Opinie

Wielu z nas z coraz większym zdumieniem obserwuje zachowanie pani Magdaleny Adamowicz, wdowy po zamordowanym prezydencie Gdańska śp. Pawle Adamowiczu. Po serii wywiadów udzielonych m.in. w TVN czy w „Newsweeku” pani Adamowicz pojechała do Strasburga, żeby uczestniczyć w Parlamencie Europejskim w specjalnej sesji na temat mowy nienawiści. Każdy ma prawo przeżywać swój smutek po śmierci najbliższej osoby, każdy przeżywa ten czas w inny sposób. Dla wielu pierwszą reakcją jest szok i niedowierzanie, które bardzo szybko może zamienić się w gniew i obwinianie kogoś pojedynczego lub grupy osób za to, co się stało. Pojawia się uczucie, że ktoś zabrał poczucie bezpieczeństwa, a stąd już krótka droga do agresji i gniewu. Nie wiem, w jakim stanie psychicznym jest pani Adamowicz; na pewno bardzo przeżywa śmierć swojego męża. Bardzo jej współczuję. Natomiast trudno przejść do porządku dziennego nad zachowaniem niektórych ludzi, którzy bezwzględnie wykorzystując sytuację pani Adamowicz, żerują na jej nieszczęściu dla własnych małych celów. To jest tak podłe, że aż trudno to skomentować. Dla nich cel uświęca środki, nawet jak mówił Machiavelli: „za wszelką cenę, idąc po trupach”.

 



Autor: Ryszard Kapuściński