Ślusarz zawinił, kowala powiesili

Stracił pracę Jerzy Dobaczewski, długoletni szef gdańskiego Zarządu Transportu Miejskiego. Miejski przewoźnik, Gdańskie Autobusy i Tramwaje, chwali się, że zmniejszył wakaty wśród kierowców do 40. Gdańsk wynajmuje dla GAiT 48 autobusów, by łatać braki taborowe. W firmie trwa kontrola CBA. Za katastrofalną sytuację w GAiT zapłacił głową szef ZTM. To dziwne rozwiązanie, ponieważ Jerzy Dobaczewski szefował dotąd instytucji, która organizuje ruch i zamawia usługi od przewoźnika, a problemy wynikają właśnie ze złej sytuacji w GAiT, któremu szefuje Maciej Lisicki. – Utrata zaufania, tak to się teraz ładnie nazywa – mówił serwisowi Trojmiasto.pl zwolniony o powodach dymisji. – W czwartek o godz. 15 zostałem wezwany do Urzędu Miejskiego. Czekali na mnie wiceprezydenci Grzelak i Borawski oraz szef
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze