Izraelska nauczka

numer 2261 - 22.02.2019Opinie

Większość komentatorów w Izraelu, i poza nim, ocenia zachowanie tamtejszego rządu jako poważny błąd polityczny. Nie wynika to z żadnej sympatii dla Polski, ale z realnej oceny sytuacji. Przekonanie wielu polityków z zagranicy, że w stosunkach z naszym krajem mogą sobie pozwolić na wszystko, wyparowało. Teraz Tel Awiw oblicza straty. Małe nie będą. Przede wszystkim Polska ma rozwiązane ręce, jeśli chodzi o wsparcie dla Izraela w UE. Trudno oczekiwać dalszego narażania się naszej dyplomacji i interesów państwa dla obcego rządu, który obraża Polaków i prowadzi wariacką politykę. Pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej bez Polski raczej za Izrael też nie będą umierały. W niełatwej sytuacji znaleźli się także nasi sojusznicy z USA. Mogą od nas sporo oczekiwać w zamian za pomoc wojskową, ale nie tego, że damy się bezkarnie obrażać. Tym bardziej że ostatnie wystąpienia szefa ich dyplomacji też zawierały parę gaf wobec Polski. Co z tego wynika? Wbrew pozorom stroną, która właśnie traci, nie jest Polska, ale Izrael i jest to wydarzenie bez precedensu. W skomplikowanym świecie sprzecznych interesów nie można sobie pozwalać ani na pychę, ani na nonszalancję. Trzeba mieć dużo pokory, nawet jak się jest potęgą.

 

 



Autor: Tomasz Sakiewicz



















-->