Cristiana koncert potrójny

LIGA MISTRZÓW \ Juventus z nawiązką odrobił stratę z pierwszego meczu z Atlético

numer 2277 - 14.03.2019Sport

To był jego wieczór. Cristiano Ronaldo strzelił trzy gole w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów między Juventusem a Atlético Madryt. Dzięki temu Stara Dama awansowała do ćwierćfinału. „Gniew boga” – tak wyczyn Portugalczyka skomentowało środowe wydanie „La Gazzetta dello Sport”.

Juventus jest wciąż w Europie. Czy może wygrać Ligę Mistrzów? Ronaldo firmuje tę niemożliwą misję, jakiej potrafią dokonać tylko fenomenalni ludzie” – dodaje największy włoski dziennik sportowy. Wyraża przekonanie, że to był „doskonały mecz”, a zawodników nazywa bohaterami. Przytacza też słowa Ronaldo: „Po to tu jestem”. W artykule zaznaczono, że piłkarz z Portugalii został sprowadzony do Turynu po to, by „niemożliwe uczynić możliwym”, a taki wynik to logiczna konsekwencja tego transferu.

„Powrócił Ronaldo znany z Ligi Mistrzów, a Juventus grał jak Real Madryt” – tak podsumowano turyński mecz na łamach gazety. Według tego najpoczytniejszego włoskiego dziennika „było zapisane w gwiazdach, że Cristiano Ronaldo, człowiek za sto milionów euro, podaruje Juventusowi awans, który wydawał się niemożliwy po potknięciu na madryckim stadionie Wanda Metropolitano”.

Przypomniano, że przed rokiem meczem z Realem Madryt Juventus zakończył swój udział w Lidze Mistrzów po strzale Portugalczyka. „La Gazzetta dello Sport” dodaje, że cały włoski klub rozegrał „mecz gladiatorów, zamykając usta wszystkim krytykom i pokazując, że może wygrać Ligę Mistrzów”.

– Właśnie po to Juventus ściągnął mnie do siebie – by pomóc klubowi dokonać rzeczy, które wcześniej wydawały się nieosiągalne. Musisz stawiać sobie takie cele i potrzebujesz takiej mentalności, by wygrać Ligę Mistrzów – powiedział Ronaldo. – To była magiczna noc i jestem bardzo szczęśliwy. Atlético zawsze jest trudnym przeciwnikiem, ale my również byliśmy dziś mocni. To wyjątkowy dzień nie tylko dla mnie, ze względu na gole, ale dla całej drużyny. Jeśli chcesz piąć się wyżej, musisz grać w Lidze Mistrzów. Możemy być z siebie dumni – dodał 34-letni piłkarz.

Dwa pierwsze gole Ronaldo strzelił głową – w 27. i 48. minucie. W wypadku drugiego z tych trafień sędziemu pomogła technologia goal-line, która wykazała, że po uderzeniu Portugalczyka piłka minęła całym obwodem linię bramkową. Mistrzowie Włoch kontynuowali ataki, a ich wysiłki zostały nagrodzone w 86. minucie. Chwilę wcześniej arbiter podyktował rzut karny za faul na Federicu Bernardeschim. Do piłki podszedł Ronaldo i pewnie wykorzystał jedenastkę.

Łącznie w Lidze Mistrzów Portugalczyk strzelił 124 gole i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji wszech czasów tych rozgrywek. Z kolei w obecnym sezonie jego dorobek wynosi cztery trafienia.

Wojciech Szczęsny miał bardzo niewiele pracy w bramce Juventusu



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->