Bezpieczeństwo nie ma ceny

GEOPOLITYKA \ Trump chce więcej pieniędzy od sojuszników

numer 2278 - 15.03.2019Obrona narodowa

Według doniesień amerykańskiej agencji prasowej Bloomberg administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ma zamiar przedstawić dokument „Cost Plus 50” dotyczący opłat za stacjonowanie żołnierzy amerykańskich na terytoriach sojuszniczych. Państwa, takie jak Japonia, Korea Południowa czy Niemcy, miałyby ponosić wszystkie koszty utrzymania żołnierzy amerykańskich oraz dodatkowo płacić za możliwość przebywania sił zbrojnych USA na ich terytorium.

Dokument „Cost Plus 50” jest pomysłem forsowanym przez Donalda Trumpa od początku jego kadencji. Zdaniem prezydenta USA państwa, w których stacjonują wojska amerykańskie, uzyskują z tego tytułu znaczne korzyści związane ze zwiększeniem bezpieczeństwa i za to powinny płacić.

W niektórych przypadkach koszty ponoszone przez państwa wynikające ze stacjonowania wojsk amerykańskich mogą wzrosnąć nawet pięcio- lub sześciokrotnie. Jednak kraje, które realizują politykę zgodną z linią Waszyngtonu, mogą liczyć na zniżki. Jak informuje Bloomberg, Biały Dom prowadzi obecnie w tej sprawie zakulisowe rozmowy z państwami, które na swoim terytorium mają bazy amerykańskie.

– Co do zwiększenia nakładów państw przyjmujących w ramach Host Nation Support wydaje mi się, że jest to kwestia negocjacji oraz czegoś, co można określić jako korelacja popytu i podaży – mówi w rozmowie z „Codzienną” Piotr Kraś z Warszawskiego Instytutu Inicjatyw Strategicznych (WIIS). Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa w sytuacji, gdy Amerykanie widzą swój interes geopolityczny oraz posiadają środki, by pozostać lub zawitać do danego kraju, przy jednoczesnym braku entuzjazmu ze strony przyjmującej, raczej nie powinno się to wiązać ze zwiększeniem takich kosztów. – W sytuacji odwrotnej administracja amerykańska może wysunąć takie żądania – zauważa Piotr Kraś. Zdaniem niektórych ekspertów wprowadzenie dodatkowych obciążeń w ramach dokumentu „Cost Plus 50”, zwłaszcza w wypadku baz amerykańskich na terytorium państw NATO, wpływa na kwestie wspólnej obrony. Działanie takie mogą zwiększyć niechęć do obecności wojskowej USA w państwach takich, jak Niemcy, Włochy czy Hiszpania.

Bazy USA na każdym kontynencie

Stany Zjednoczone podpisały porozumienia z ponad 30 krajami dotyczące stacjonowania wojsk amerykańskich. Obecnie w bazach poza USA przebywa ponad 210 tys. żołnierzy amerykańskich. W trzech największych obszarach operacyjnych, którymi są Europa, Bliski Wschód oraz Azja-Pacyfik, Stany Zjednoczone dysponują odpowiednio 79 tys., 36 tys. oraz 73 500 wojskowymi. Do największych należy zaliczyć kontyngenty, które znajdują się w Niemczech (ok. 35 tys. wojskowych amerykańskich rozlokowanych w 174 bazach), Japonii (49 tys. żołnierzy USA mających do dyspozycji 113 instalacji wojskowych) i Korei Południowej (28 500 żołnierzy dysponujących 83 bazami). Wśród wartych odnotowania baz wojskowych za granicą, którymi dysponują USA, należy wspomnieć o infrastrukturze militarnej we Włoszech i Bahrajnie. Chodzi o bazę Naval Air Station Sigonella, z której korzysta Marynarka Wojenna USA, oraz bazę V Floty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Bahrajnie.

Kwestia stacjonowania armii amerykańskiej w państwach takich jak Niemcy, Japonia oraz Włochy w głównej mierze związana jets z II wojną światową oraz wojną koreańską 1950–1953



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Kryszczak


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->