Za to, że jest

numer 2279 - 16.03.2019

Był dwudziesty pierwszy grudnia 1999 r. Wczesne godziny popołudniowe. Stałem na końcu peronu dworca Łódź Fabryczna i czekałem na Kuriera z Warszawy. Wjechał pociąg i po chwili wśród podróżnych dostrzegłem Kuriera. Wysiadł z wagonu drugiej klasy. W jasnej jesionce z futrzanym brązowym kołnierzem szedł dosyć raźno, podpierając się laseczką, w moją stronę. Nie znał mnie, choć ja dobrze znałem jego głos i jego twarz z fotografii w książkach tak zwanego drugiego obiegu, a po 1989 r. także z codziennej prasy.

Ruszyłem w stronę Kuriera, przedstawiłem się i powiedziałem:

– To ze mną jest pan redaktor umówiony.

– Jestem w Łodzi pierwszy raz od 1943 r. Minęło 56 lat – powiedział Jan Nowak-Jeziorański, którego głos znałem nie tylko ja, ale gdy napiszę, że cała Polska, to nie będzie w tym przesady. Ten sympatyczny starszy pan to był on, legendarny Kurier z Warszawy, wieloletni dyrektor Radia Wolna Europa, znakomity publicysta, autor książek, takich jak „Kurier z Warszawy”, „Wojna w eterze”, „Polska z oddali”, które ukazały się w Polsce w wydawnictwach podziemnych, nim jeszcze sam autor mógł do Polski przyjechać. W chwili naszego spotkania skończył już 85 lat.

Z dworca pojechaliśmy do rozgłośni Polskiego Radia Łódź. Mój znakomity gość miał bogaty w spotkania program pobytu w Łodzi, więc nasza rozmowa miała trwać najwyżej pół godziny. Trwała dwie godziny, a jej zapis znajduje się w fonotece Radia Łódź, wśród najcenniejszych materiałów archiwalnych. Było o czym rozmawiać.

Od 12 marca 1999 r. Polska stała się członkiem NATO. Realnie rysowała się perspektywa wejścia do Unii Europejskiej



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Warzecha


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się