​Krok do przodu

Wybory samorządowe w 2010 r. odbyły się 21 listopada, pogoda była podła. Jeszcze przed wyborami spadł śnieg, który sparaliżował nieprzygotowaną Łódź. Tradycyjnie pierwszy śnieg ówczesne władze zaskoczył. A przypomnę, że władze były wtedy tymczasowe po odwołaniu prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Za utrzymanie dróg w mieście odpowiadał pan Jański czy Jończyk, nikt już dzisiaj tego nazwiska nie pamięta. Obok Hanny Zdanowskiej i on kandydował do stanowiska prezydenta Łodzi. Miasto stało w olbrzymich korkach, a wjazdowa ulica do Łodzi, Pabianicka, miała wszystkie latarnie zapaprane wyborczymi chorągiewkami Jończyka.  Tego dnia pani Zdanowska została zaproszona na rozmowę do Radia Łódź przy ul. Narutowicza. Spóźniła się, a swoje wystąpienie zaczęła od ataku na Jończyka, który doprowadził
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze