​Kadra pani Zet

„Budżet obywatelski w Łodzi? To piarowe i antyobywatelskie działania łódzkiego establishmentu” – ocenił działacz Instytutu Spraw Obywatelskich INSPIRO. Powiedział to, o czym od początku istnienia tzw. budżetu obywatelskiego myśli wielu łodzian, w tym ja. Bo co to w końcu znaczy, że budżet jest obywatelski? Czy to znaczy, że uchwały budżetowe radnych są nieobywatelskie, czy działania prezydenta miasta są wbrew woli obywateli albo nie uwzględniają potrzeb obywateli? Owszem, tak bywa, tak się dzieje, że prywata kliki zagnieżdżonej we władzach samorządowych od dziesięciu, a nawet i dwudziestu lat (wcale nierzadki przypadek w naszym kraju!) ma niewiele wspólnego z dobrem obywateli. To wymaga reform systemowych. Choćby takich jak kadencyjność. Ograniczenie pełnienia funkcji wójtów, burmistrzów
     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze