Palą nam Paryż!

NOTRE DAME DE PARIS \ Katedrę trzeba odbudować najpierw w sercach i duszach

numer 2307 - 18.04.2019Publicystyka

Tak, nam! Francuzom, Polakom, Europejczykom, chrześcijanom! Bo ten Paryż – z katedrą Notre Dame, Luwrem, Montmartre’em i katedralną Chimerą nad dachami, z mogiłami Chopina, Norwida i Petlury, Paryż impresjonistów, surrealistów i kapistów Zygi Waliszewskiego, Paryż Joanny d’Arc, Napoleona i naszej Wielkiej Emigracji – należy do nas.

I zarazem – jak ktoś z bolesną trafnością napisał na Twitterze – na nasze głowy popiół z tego strasznego pożaru katedry spada, bo wszyscy się do niego przyłożyliśmy.

Jakże to?! – zakrzyknie ktoś w oburzeniu. Bo to najprawdopodobniej nie żaden akt terrorystyczny, ale wynik zwykłego niedbalstwa czy błędu popełnionego podczas renowacji katedry. Co do tego mamy my?

„Żyd, komunista, bywał w Rzymie, paryskie miał kontakty”

A jednak byli i wśród nas tacy, co – choćby symbolicznie – pragnęli Paryż spalić w imię triumfu „nowej wiary”! Nasz były rodak (były, bo Polski się wyrzekł na rzecz obywatelstwa Związku Sowieckiego), zdolny poeta futurysta Bruno Jasieński z wdzięczności za to, co mu dała możliwość obcowania z kulturą francuską, napisał w 1928 r. swoją awangardową powieść właśnie pod tytułem „Palę Paryż”, publikując ją w odcinkach na łamach komunistycznego dziennika „L’Humanite”. Wywołało to wściekłość paryżan, których demonstracje pod redakcją gazety i publiczne protesty doprowadziły do wydania przez władze Francji decyzji o deportowaniu Jasieńskiego. Zamiast powrotu do II RP wybrał zaproszenie do ZSRS, gdzie jego powieść wydano kilkakrotnie – I wydanie w nakładzie 140 tys. egzemplarzy, dodruk – 220 tys.! Warto może sobie przypomnieć, co tak wzburzyło Francuzów, a zachwyciło Sowietów?

Jasieński z niezaprzeczalnym talentem rysuje upadek świata Zachodu – sfrustrowany robotnik w dniu rocznicy tzw. wielkiej rewolucji, do dziś największego święta państwowego we Francji, rozsiewa w Paryżu zarazki dżumy, a ogarnięte zarazą miasto zostaje odcięte od świata. Rozpada się potem na wojujące ze sobą państewka-dzielnice, toczące zaciętą wojnę o zapasy jedzenia, niekiedy sprzymierzając się, jak komuniści paryscy i Chińczycy. Gdy zaraza zabija ich wszystkich, jedyną grupą, która przeżyła, okazują się robotnicy aresztowani za rozruchy społeczne, którzy po wydostaniu się z więzień postanawiają utrzymywać resztę świata w przekonaniu, że w Paryżu wciąż szaleje zaraza. Na zgliszczach starej cywilizacji organizują struktury państwa komunistycznego, której sugestywnym obrazem pod koniec powieści stają się zasiane zbożem na potrzeby ludu opustoszałe i zrujnowane Pola Elizejskie...

Fetowany początkowo w Sojuzie Jasieński wysławiał Stalina i jego zbrodnie w dziele opiewającym budowany przez więźniów gułagu kanał Białomorsko-Bałtycki jako współautor rozdziału zatytułowanego „Dobić wroga klasowego”, którym sam się w końcu okazał w okresie wielkich czystek. Skończył marnie, jak na zaprzańca przystało, aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz „faszystowskiej Polski” – co za tragiczna ironia historii! – i zamordowany w moskiewskim więzieniu w 1938 r.

Szydercy sami skazują się na piekło

Powie ktoś: i po co przypominać w kontekście obecnej tragedii płody nienawiści do kultury zachodniej jakiegoś komucha sprzed 90 lat? Doprawdy nie można się dopatrzeć żadnego związku? To poczytajmy całkiem współczesne, bo z dnia wybuchu pożaru w Notre Dame, posty polskich internautów. Są podpisane imieniem i nazwiskiem, wyrażające naturalne w tej sytuacji uczucia zgrozy i współczucia:

Włodzimierz Iszczuk (nasz rodak z Ukrainy) – „Płonie symbol zachodniej chrześcijańskiej cywilizacji...”.

Anna Kalczyńska – „To jest niewiarygodnie symboliczne... w przeddzień Wielkiej Nocy, symboliczna inkarnacja Francji – Najstarszej Córy Kościoła…”.

Jacek Saryusz-Wolski – „Płonie 850-letni symbol europejskiej cywilizacji, [tymczasem tylko]  1 głos na plenarnym posiedzeniu PE nt. pożaru Notre Dame. Parlament Europejski kontynuuje obrady nt. reformy bankowej”



zawartość zablokowana

Autor: Jerzy Lubach


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się