​Widzew gra lepiej, ale nadal remisuje

Kolejny, dziewiąty już remis zaliczyli piłkarze drugoligowego Widzewa Łódź. Tym razem podopieczni trenera Jacka Paszulewicza podzielili się punktami z liderem rozgrywek Radomiakiem Radom. W środowym meczu na stadionie przy al. Piłsudskiego nie padła ani jedna bramka. Mecz mógł się rozpocząć dla Widzewa bardzo pomyślnie, ale Daniel Mąka nie zdołał wykorzystać rzutu karnego podyktowanego w 5. min po faulu na Rafale Wolsztyńskim. Chwilę później zagranie kapitana Widzewa z rzutu wolnego „przedłużył” Daniel Tanżyna, a akcję zamknął z bliska Wolsztyński. Niestety sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. – Kolejny remis i kolejny niedosyt. Szkoda zarówno niewykorzystanego rzutu karnego, jak i bramki zdobytej po spalonym – mówi Jacek Paszulewicz. – Myślę, że kibice zobaczyli dobre spotkanie, godne
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze