Ścigali go 28 lat

CHINY: DO WIĘZIENIA ZA PRZYTULANIE

W 1983 r. Chen Zonghao objął ramieniem koleżankę z pracy. Kobieta utrzymywała, że została przytulona wbrew swojej woli. Rodzice po-szkodowanej wnieśli skargę przeciwko mężczyźnie. Oskarżony uciekł z Pekinu w rodzinne strony, do oddalonej od stolicy o 1 tys. km prowincji Guangdong. W ślad za nim podążyła „przytulana koleżanka”, która go poślubiła. Dziś para ma troje dzieci i prowadzi sieć hurtowni. Przez cały czas chińskie władze nie zaprzestały jednak poszukiwań mężczyzny. Nikogo nie interesuje, że kobieta, którą rzekomo molestował, od 27 lat jest jego żoną. Chena ścigano za „chuligaństwo”, w latach 80. groziła mu nawet kara śmierci. W 1997 r. kary złagodzono, ale czyn nie ulega przedawnieniu. Chiński dziennik „Nanfang Dushibao” nazwał akcję policji „ogromnym sukcesem”. (od, chinadaily.
96%
pozostało do przeczytania: 4%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl