Ostatni ślad

ZIEMIA ŚWIĘTA \ KOPUŁA WNIEBOWSTĄPIENIA

numer 2335 - 24.05.2019Podróże

Nie wiedzieć czemu do tego miejsca nie podążają tabuny pielgrzymów przemierzających Jerozolimę. Stoi nieco w osamotnieniu, na niewysokiej Górze Oliwnej. Już za sześć dni będzie to jednak liturgiczne centrum modlitw wszystkich wspólnot katolickich posługujących w Świętym Mieście. Oto bowiem zbliża się święto Wniebowstąpienia.

Gdy Jezus został wzięty do nieba, apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej” (Dz 1,12). O wydarzeniu, którego pamiątkę będziemy obchodzili już za sześć dni, wiemy dokładnie tyle. Nie ukrywajmy: to nie za wiele. Wydarzenie ekscytujące miliony katolików na całym świecie zostało w Biblii opisane zaledwie w kilku miejscach. Gdy zbierzemy przekazy z Ewangelii św. Marka, św. Łukasza oraz z Dziejów Apostolskich, zbiorą nam się w sumie cztery zdania.

Nie zmienia to jednak faktu, że nawet tych kilka zdań wystarczyło badaczom, aby podjąć się trudu badań nad miejscem, w którym zmartwychwstały Jezus po 40 dniach ukazywania się swoim uczniom wstąpił do nieba.

Wspomniana wyżej „droga szabatowa” stanowiła odpowiednik dystansu, na który wierzący Żyd mógł się oddalić od swojego miejsca zamieszkania w trakcie trwania szabatu. Dystans ten wynosił między 1000 a 2000 łokci. Czyli między 600 a 1200 m. W takiej odległości od świętego miasta Jeruzalem znajdowała się Góra Oliwna. Dziś już w całości położona wewnątrz największego obecnie miasta Izraela. I faktycznie: dystans ten się zgadza. Od murów Jerozolimy do wierzchołka Góry Oliwnej jest w linii prostej równo 730 m.

I właśnie tutaj, w okolicach najwyższego punktu wzgórza, ok. 330 lat po wniebowstąpieniu Jezusa Helena, matka cesarza Konstantyna, zdecydowała o postawieniu kaplicy. W kilkadziesiąt lat po Helenie na Górę Oliwną przybyła inna kobieta – rzymska matrona Poimenia. Zasponsorowała rozbudowę kaplicy i w ten sposób w miejscu wniebowstąpienia powstał kościół.

Świątynię przebudowali jeszcze krzyżowcy. Niestety niedługo po tym, w 1187 r., kościół został przejęty przez muzułmanów. Pogromca krzyżowców Saladyn zamienił go w meczet



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->