Unikaj długich spacerów w cieniu kominów

numer 2347 - 07.06.2019

Upał i niebezpieczne zjawiska pogodowe, takie jak nagłe załamania pogody, burze i grad, dokuczają mieszkańcom naszego regionu. Co prawda nie ma jeszcze tak ekstremalnych temperatur jak w lecie ub.r., ale i tak specjaliści zalecają, żeby chronić zwłaszcza dzieci, starszych i zwierzęta przed gorącem. Długotrwałe przebywanie na słońcu może się bowiem zakończyć nieprzyjemnymi dolegliwościami, a w skrajnych przypadkach chorobą.

Średnia roczna temperatura w Katowicach rośnie o 0,3 st.C na dekadę – alarmują naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego (UŚ) w Katowicach. Najcieplejszy rok od 1951 r. to 2015 r., kiedy średnia roczna temperatura przekroczyła 10 st.C.

Takie temperatury sprawiają, że organizm – zwłaszcza osób osłabionych i starszych – bardzo cierpi. Może się to zakończyć tragicznie. Pokazuje to przykład z ostatnich dni. Jak poinformowali ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR, na żółtym szlaku górskim do Czartaka w rejonie Leskowca w Beskidach zmarł rowerzysta. Mimo akcji ratunkowej, która trwała kilkadziesiąt minut, nie udało się go uratować. U mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Przyczyną mogła być choroba, ale i nadmierny wysiłek oraz bardzo wysokie temperatury panujące w Beskidach.

Generalnie ostatni okres był w Beskidach dla GOPR bardzo pracowity. Dobra pogoda sprawiła bowiem, że na szlakach pojawiło się wielu turystów i rowerzystów. Goprowcy kilkukrotnie interweniowali przy wypadkach rowerzystów. Doszło do nich w okolicach Skrzycznego, Żaru, Koziej Góry i Szyndzielni. Rowerzyści najczęściej doznawali urazów barku, ale było też wielu osłabionych upałem i związanym z tym ubytkiem płynów.

Góry zapewne i w ten weekend zapełnią się turystami. Sprzyja temu pogoda. Jak poinformowali beskidzcy goprowcy, warunki na szlakach turystycznych są dobre także w wyższych partiach gór. Letnia aura sprawiała, że są one suche. W górach temperatura wynosi w zacienionych miejscach kilkanaście stopni powyżej zera, ale na otwartych szlakach dochodzi do 25 st.C, a niżej jest jeszcze cieplej – nawet 30–35 st.C.

Specjaliści uważają, że największe upały jeszcze przed nami. To skutek zmieniającego się klimatu. Wyniki projektu rekonstrukcji warunków klimatycznych Górnego Śląska w ostatnich stuleciach przedstawiła niedawno dr Magdalena Opała-Owczarek z Wydziału Nauk o Ziemi UŚ. Do oceny ostatnich dekad posłużyły dane ze stacji meteorologicznej w Katowicach, poczynając od 1951 r. Kształtowanie się temperatury w minionych wiekach naukowcy ustalili, wykorzystując metodę dendroklimatologiczną, opierającą się na analizie rocznych przyrostów drzew. – Wykorzystując dane pomiarowe, jakie mamy ze stacji meteorologicznej w Katowicach, możemy mówić o tym, jak warunki klimatyczne zmieniały się w ciągu ostatnich 70 lat. Na tej podstawie możemy stwierdzić z całą pewnością, że średnia roczna temperatura w Katowicach zmienia się w tempie ok. 0,3 st.C na dekadę – powiedziała dr Opała-Owczarek. – Najcieplejszy dotąd rok w historii pomiarów z Katowic to 2015 r., kiedy średnia roczna temperatura przekroczyła 10 st.C, drugi w kolejności był rok 2014.

To o tyle ciekawe, że średnia roczna temperatura 10 st.C to tak naprawdę o dwa stopnie więcej od normy klimatycznej dla stacji w Katowicach. – Dodatkowe bardziej szczegółowe analizy pokazują też, że liczba dni upalnych się zwiększa, przy jednoczesnym spadku liczby dni zimowych, mroźnych – dodała dr Opała-Owczarek



zawartość zablokowana

Autor: Andrzej Hola


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się