Wielki wybuch… śmiechu

#PolemikaFilmowa

numer 2348 - 08.06.2019

„Słońce też jest gwiazdą”

reżyseria

Ry Russo-Young

Scenariusz

Tracy Oliver

produkcja

USA

Gatunek

dramat, romans

premiera

31 maja

 

Film, którego akcja dzieje się w Nowym Jorku, ma pokazać, że wszystko jest zapisane tam, na nieboskłonie, a nam pozostaje jedynie czekać na to, aż spełni się tu, na naszym łez padole. Spełni się mimo wszystko, mimo przeszkód i mimo deportacji na Jamajkę…

Miłość jest obrzydliwa

Sylwia Krasnodębska

Igorze, tego jeszcze nie było. Przepłakałam pół filmu ze śmiechu. Wybawiłam się jak nigdy. Wyśmiałam za wszystkie czasy. To był najzabawniejszy seans w moim życiu, choć mogło skończyć się tragicznie, bo o mały włos nie wyproszono mnie z kina. A to dlatego, że film „Słońce też jest gwiazdą” to nie komedia, a… dramat.

Zacznijmy od jakiejś mądrości zawartej w filmie. Zanotowałam: „Gwiazdy to coś więcej niż kule gazów”. I w tym zdaniu zawiera się wszystko. Właściwie mogłabym tu skończyć mój tekst o filmie, ale nie odmówię sobie takiej okazji do kpin i szyderstw. Natasza i Daniel muszą być ze sobą. Wiesz dlaczego? Bo to przeznaczenie. Oraz dlatego, że jest to zapisane w gwiazdach. A może jedno i drugie to to samo? Nie wiem. Nie znam się na tym. Ale film, którego akcja dzieje się w Nowym Jorku, ma pokazać, że wszystko jest zapisane tam, na nieboskłonie, a nam pozostaje jedynie czekać na to, aż spełni się tu, na naszym łez (śmiechu) padole. Spełni się mimo wszystko, mimo przeszkód i mimo deportacji na Jamajkę.

Głębia przekazu jest wprost proporcjonalna do maestrii, jaką wykazali się twórcy filmu. Jak zrobić z trzydziestolatka nastolatka? Trzeba mu założyć trampki i rozczochrać włosy. I tak kreowany tu na amanta kina Charles Melton próbuje przekonać piękną Nataszę, że miłość istnieje. A ona tak bardzo się opiera, jak w tym słabym żarcie, w którym kobieta opierała się… o ścianę. Tymczasem pan, który przewrócił się na rowerze, ma obdartą skórę twarzy w miejscu, w którym powinien chronić go kask, a egzaminator na studia medyczne okazuje się tą samą osobą, która opiekuje się imigrantami. W pewnym momencie straciłam orientację



zawartość zablokowana

Autor: Igor Szczęsnowicz, Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się