fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Dobro jest po stronie życia

WYWIAD \ Z ks. TOMASZEM KANCELARCZYKIEM, prezesem Fundacji Małych Stópek, rozmawia PAWEŁ TUNIA

numer 2350 - 11.06.2019Polska

Każdy patrzący na jedną manifestację w obronie życia i na drugą manifestację, mieniącą się równościową, powinien jasno widzieć, gdzie jest dobro.

Niedzielny XIV Marsz dla Życia i Rodziny zgromadził tłumy sięgające 200 tys. osób w blisko 130 miastach Polski. Jak Ksiądz ocenia tak liczny udział Polaków w tym wydarzeniu?

Sam byłem na dwóch marszach, w Gnieźnie i w Żarach. Frekwencja była obiecująca na przyszłość. Zarówno atmosfera, jak i klimat, rodzinno-patriotyczny, tych spotkań jest wyjątkowy. Jest dużo dzieci, rodziców z wózkami. Taki wizerunek marszów, ludzi gromadzących się wokół rodziny, się przebija. Potrzebna jest taka manifestacja, w pewnym sensie… trudna. Łatwiej bowiem manifestuje się z emocjami, a trudniej przebija się manifestacja przebiegająca pod hasłami łagodniejszymi i o tak pięknym charakterze. Mniej zwraca się na to uwagę, bo nie ma krzyków ani głośnych haseł.

Liczba uczestników pokazuje, że Polacy potrzebują takich marszów?

Polska potrzebuje wspólnoty. W chwilach zagrożenia wspólnota zawsze odżywała. W czasie, gdy w rodzinę jest wycelowane zagrożenie, ta wspólnota rodzinna będzie się coraz mocniej manifestowała. Nie zapowiada się, że sytuacja wokół rodziny w kolejnych latach się zmieni, raczej ataki będą się zaostrzać



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Tunia


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się