Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Italia pożegna się z euro?

Dodano: 20/08/2019 - numer 2410 - 20.08.2019
fot. Pixabay
fot. Pixabay
Strefa euro  \  Polityczne zamieszanie we Włoszech rodzi pytania natury ekonomicznej. Jednym z nich jest kwestia pozostania tego kraju w strefie euro. Sprawa jest o tyle poważna, że wyjście Włoch ze strefy może oznaczać koniec tego projektu.   
Matteo Salvini zapewniał co prawda dziennikarzy podczas jednego z sierpniowych wieców, że pozbycie się euro nie jest jego celem. Odniósł się w ten sposób do artykułu opublikowanego w lewicowej „La Reppublice”, w którym twierdzono, że jego planem jest opuszczenie unii monetarnej i wyjście ze Wspólnoty. Według dziennika Salvini zamierza zignorować unijne wytyczne dotyczące deficytu budżetowego Włoch, a także unikać płacenia kar nałożonych przez Komisję Europejską za taką postawę. To zaś doprowadziłoby do precedensowej sytuacji i potężnego napięcia politycznego, w związku z którym Włochy opuściłyby obszar wspólnej waluty. Lider Ligi Północnej uznał te doniesienia za fantazje. Nie od dziś jednak wiadomo, że nie zgadza się z polityką narzucaną Włochom przez unijne instytucje, których celem są cięcia wydatków oraz redukcja długu publicznego.
Od kryzysu z 2008 r. minęło już wiele lat, ale włoska gospodarka w dalszym ciągu zmaga się z poważnymi problemami, takimi jak rachityczny wzrost czy gigantyczne zadłużenie. W konsekwencji ubożeje też społeczeństwo. Pomysł Ligi Północnej na rozwiązanie problemu to polityka cięć podatkowych, ze szlagierowym pomysłem wprowadzenia podatku liniowego. Na to jednak absolutnie nie zgodzi się Komisja Europejska, która już dwa miesiące temu groziła Włochom wszczęciem procedury nadmiernego deficytu i nałożeniem na Rzym wynikających z tego kar. To zaś wywołało oburzenie części polityków we Włoszech, słusznie skądinąd wskazujących na to, że wobec innych państw z problemami budżetowymi Komisja nie wykazywała takiej determinacji.
W tym samym okresie niższa izba parlamentu Włoch przegłosowała uchwałę wzywającą rząd do emisji tzw. minibotów. Chodzi o obligacje o niskich nominałach, które mogłyby być ekwiwalentem pieniądza. Za ich pomocą można by m.in. rozliczać się z fiskusem. Takie kroki wywołały zdziwienie na całym świecie, miniboty to bowiem prosta droga do wyeliminowania z Włoch euro jako środka płatniczego. Zaś taka opcja na stole to widmo strachu w wielu europejskich stolicach, nie mówiąc już o samej Unii Europejskiej, w której nie ma raczej scenariusza na wypadek podobnej sytuacji.
Gospodarka Włoch jest jedną z największych w Unii, warto mieć na uwadze, że wartość włoskiego PKB jest czterokrotnie większa od polskiego PKB. Kraj takiej wagi, który machnąłby ręką na wspólną walutę, mógłby uruchomić istną lawinę zdarzeń, której przebiegu nikt obecnie nie może przewidzieć. Trwający we Włoszech kryzys polityczny to zatem nie tylko kwestia tego, kto będzie rządził nad Tybrem, lecz także tego, jaka będzie przyszłość całej Unii. Zapewnienia Salviniego o tym, że nie zamierza wyprowadzić kraju ze strefy euro brzmiały jednoznacznie. W przeszłości nie szczędził obszarowi wspólnego pieniądza uszczypliwości, jednak na obecną chwilę jest mało prawdopodobne, że podjąłby niezwykle ryzykowną grę nakierowaną na opuszczenie unii monetarnej. Do zmiany zdania może go zmusić jednak nieustępliwa postawa Komisji Europejskiej, która z wyjątkową gorliwością pilnuje dyscypliny budżetowej we Włoszech. Gdyby faktycznie doszło we Włoszech do wcześniejszych wyborów, wygrana Ligi byłaby zapewne miażdżąca, a z takim mandatem chęć do podejmowania kontrowersyjnych decyzji rośnie.
KAMIL GORAL, ekspert
Rady Gospodarczej
Strefy Wolnego Słowa
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze