Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dyskretny urok seksota…

Dodano: 23/08/2019 - numer 2413 - 23.08.2019
Znajome na pozór dla polskiego ucha brzmienie tego słowa jest nieco mylące, gdyż jest to jeden ze skrótów, w których lubowała się władza sowiecka i pochodzi od „sekretnyj sotrudnik”, czyli tajny współpracownik, TW. A jednak w czasach wściekłego ataku na Kościół pod pretekstem ujawniania pedofilii w jego szeregach oraz natężenia ofensywy ideologii gender w postaci grasującego po Polsce cyrku obwoźnego dziwadeł (bo to oznacza angielskie słowo „queer” dołączone już pewien czas temu jako Q do LGBT) ów odziedziczony po sowieckich mocodawcach „seksot” zaczyna w ciekawy sposób nabierać seksualnej aury. O sowieckich korzeniach rewolucji seksualnej pisałem tydzień temu, ale i „nasi” komuniści mieli w tej dziedzinie może nie tak imponujące jak moskiewscy
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze