Miara prezydenta

fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP/d
fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP/d

​FELIETON \ Jeśli opozycja chciała wykorzystać obchody wybuchu II wojny światowej do podkreślenia własnej podmiotowości i skontrowania rządzących, to plan zupełnie się nie powiódł

To było jedno z najlepszych przemówień Andrzeja Dudy w czasie sprawowania urzędu prezydenta. I kto wie, czy słowa wypowiedziane na placu Piłsudskiego 1 września nie zapadną najbardziej w pamięci ze wszystkich publicznych wystąpień głowy państwa. Mimo absencji Donalda Trumpa państwowe obchody wybuchu II wojny światowej nie straciły na randze i znaczeniu. Coś w tym jest, że najlepiej elitom politycznym wychodzi organizacja dużych wydarzeń, upamiętniających ważne momenty w historii. Szkoda, że i tym razem nie udało się przeżywać obchodów 80. rocznicy tego strasznego konfliktu zbrojnego w poczuciu absolutnej jedności. Polskie władze postanowiły tym razem przenieść uroczystości do Warszawy, by to do polskiej stolicy przyjechali najważniejsi przywódcy na świecie. Opozycja zorganizowała zatem
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze