Lotos ucieka konkurencji

​XXIX FORUM EKONOMICZNE \ Sprawiedliwa transformacja. Perspektywy energetyczne na najbliższą dekadę

numer 2425 - 09.09.2019Gospodarka

Największe inwestycje sektora energetycznego są ogromnym wyzwaniem. Planując je, sektor musi patrzeć na kilkanaście lat do przodu – powiedział w Krynicy-Zdroju minister energii Krzysztof Tchórzewski. Kilka takich inwestycji jest realizowanych obecnie w gdańskiej rafinerii Lotosu. – Już należymy do czołówki najnowocześniejszych zakładów na świecie, ale ciągle inwestujemy w innowacyjne rozwiązania – zapewnił Mateusz Aleksander Bonca, prezes zarządu Grupy LOTOS SA.

Znaleźliśmy w Polsce drogę, która godzi bezpieczeństwo energetyczne z realizacją założeń unijnej polityki klimatycznej. Co najważniejsze, po negocjacjach znalazła ona poparcie Komisji Europejskiej – przekonywał szef resortu energii podczas panelu „Sprawiedliwa transformacja. Perspektywy energetyczne na najbliższą dekadę”.

Rosnące zapotrzebowanie wymaga inwestycji

Zdaniem ministra Tchórzewskiego bezpieczeństwo energetyczne, rozumiane jako zapewnienie stabilnych dostaw i zaspokojenie rosnącego krajowego zapotrzebowania na energię, należy do podstawowych oczekiwań obywateli i przedsiębiorców. Przy prognozowanym wzroście zapotrzebowania oznacza to konieczność inwestowania w nowe moce.  – Sektor energetyczny jest zawsze w trudnej sytuacji, dlatego że musi patrzeć na to, co będzie potrzebne za 10 czy 15 lat i pod to kierować inwestycje. Tymczasem bieżące funkcjonowanie państwa demokratycznego jest, jak wiadomo, ustawione w cyklach czteroletnich – tłumaczył Tchórzewski. – Sektor energetyczny musi funkcjonować w sposób racjonalny, odpowiedzialny i musi się opierać na głębokich analizach systemowych, będących podstawą długoterminowych, kosztownych inwestycji – wyjaśniał. – W moim przekonaniu w zakresie zabezpieczenia bezpieczeństwa energetycznego wystarczająco jak na razie wyprzedzamy oczekiwania – ocenił Tchórzewski, wskazując, iż średnio co dwa lata zużycie energii w Polsce rośnie o tyle, ile wytwarza jeden duży blok energetyczny. Minister przypomniał, że zabezpieczeniem dla realizowanych i planowanych inwestycji w energetyce jest rynek mocy, gwarantujący stabilność finansową tych przedsięwzięć.

Polska energetyka się zmienia

Tchórzewski tłumaczył, że zgoda Komisji Europejskiej na wprowadzenie rynku mocy dla energetyki konwencjonalnej pozwala również na dynamiczny rozwój segmentu odnawialnych źródeł energii. Ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosło wiele zmian legislacyjnych wpływających na metamorfozę sektora energetycznego. Pod koniec ub.r. rząd przedstawił projekt strategii energetycznej i krajowego planu energii i klimatu. Minister Tchórzewski zapewnił, że do końca tego roku uda się przygotować dokumenty. W jego ocenie unijna polityka klimatyczna, zakładająca intensywną transformację systemu energetycznego, wymusza nie tylko inwestycje w energetyce, ale także równoległą – również kosztowną – transformację regionów górniczych, będących zapleczem energetyki konwencjonalnej. Stąd m.in. zgoda Komisji Europejskiej na okres przejściowy w transformacji energetyki.

– Polska kładzie szczególny nacisk na rozwój energetyki odnawialnej. Przygotowujemy się do wdrożenia projektów morskich farm wiatrowych, stawiamy na rozwój fotowoltaiki, musimy zbudować kilkadziesiąt tysięcy biogazowni – mówił, podkreślając, że jest to możliwe dzięki uzyskaniu pewności energetycznej w ramach rynku mocy. – Projekt strategii energetycznej jest wyrazem kompromisu społeczno-gospodarczego, który umożliwi doścignięcie państw starej Unii Europejskiej – dodał szef resortu energii.

Skuteczne inwestycje Lotosu

Mateusz Bonca, prezes zarządu Lotosu, wskazał, że w zakresie przetwórstwa ropy naftowej nie możemy mówić o dościganiu kogokolwiek. – My nie gonimy innych, bo my przed konkurencją po prostu uciekamy. Rafineria Lotosu należy do najnowocześniejszych na świecie. Aby stała się jeszcze bardziej konkurencyjna, uruchamiamy instalację EFRA – podkreślił Bonca.

Dzięki instalacjom EFRA i nowoczesnym technologiom w niej zastosowanym Lotos dołączy do technologicznej elity światowych rafinerii. Realizacja projektu oznacza więcej cennych produktów wyprodukowanych z każdej baryłki ropy w gdańskim zakładzie. Efektywniej zagospodarowane będą ciężkie pozostałości z procesu rafinacji. W kompleks Lotos zainwestuje 2,3 mld zł, dzięki czemu marża wzrośnie o 2 USD na przerobie każdej baryłki ropy naftowej, a spółka wytworzy 900 tys. ton dodatkowych wysokomarżowych produktów rocznie, głównie oleju napędowego i paliwa lotniczego.

Inwestycje Lotosu są jednak dużo szersze i dotyczą zarówno instalacji, jak i oprogramowania oraz zasobów ludzkich. – Inwestujemy na trzech poziomach. Po pierwsze inwestujemy w ludzi – w badania indywidualne pracowników, w doktoraty wdrożeniowe, inwestujemy też w technologie, czyli projekty okołowodorowe, związane z rozwojem LNG, bazami olejowymi. W końcu inwestujemy w software, w analitykę, by korzystać z dobrodziejstw wielkich danych. Szukamy synergii z tego trójkąta: ludzie, software, hardware, i mam nadzieję, że dzięki temu będziemy nadal bardzo szybko uciekali przed konkurencją – tłumaczył szef Lotosu.

Szanse polskich rafinerii na dalszy rozwój

Od momentu wprowadzenia w 2016 r. pakietu paliwowego rynek paliw w Polsce bardzo urósł. Obecny na panelu Igor Wasilewski, prezes zarządu PERN, przypomniał, że dzięki regulacjom legalne zużycie paliw wzrosło w tym czasie z nieco ponad 20 mln m3 do 32 mln m3. – Prognozy, w tym również w dokumentach rządowych, zapowiadają dalszy dynamiczny rozwój rynku. PERN widzi w tym dużą szansę. Dlatego rozbudowujemy infrastrukturę przesyłową i magazynowania zarówno ropy naftowej, jak i paliw. Zwiększamy zdolności magazynowe terminalu naftowego. Rozpoczęliśmy budowę dwóch zbiorników na surowiec o pojemności 100 tys. m3 w Gdańsku. Projekt zostanie zakończony w kwietniu 2020 r. Polskie spółki paliwowe, jak chociażby

Lotos, coraz częściej dywersyfikują źródła dostaw ropy. Potrzebna jest infrastruktura, która pozwoli magazynować paliwa bez konieczności ich mieszania. Potrzebne są również nowe ropociągi, takie jak druga nitka ropociągu Pomorskiego i Boronów–Trzebinia – wyjaśniał szef PERN.

Nie tylko benzyna

Zgodnie ze Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Polska chce być liderem elektromobilności. Z tym wiążą się jednak liczne wyzwania, chociażby środowiskowe. Przy produkcji baterii uwalniane są do atmosfery duże ilości CO2 i innych szkodliwych związków. Stąd też myśli się o tym, żeby przekierunkować elektromobilność na inne alternatywne paliwa – przede wszystkim wodorowe. Wodór jako paliwo znalazł swoje miejsce w ustawie o elektromobilności. Polska jest jednym z czołowych producentów wodoru na świecie, a w naszym kraju liderem produkcji jest

Lotos. Prezes Bonca zapewnił, że oprócz diesla i benzyn spółka będzie rozwijała produkcję innych paliw. – Stawiamy na wodór i chcemy być liderem w produkcji tego paliwa. Jestem przekonany, że paliwa, które są nazywane alternatywnymi, są komplementarne. Popyt podstawowy na olej napędowy i na benzynę pozostanie, natomiast jest miejsce na elektryczność, szczególnie w miastach, jest miejsce na wodór, bo to paliwo czyste w miejscu jego spalania, jest w końcu miejsce na LNG, które sprawdza się w ciężkim transporcie drogowym – zauważył szef gdańskiego koncernu.

Artykuł powstał we współpracy z Grupą LOTOS SA



Autor: p. woz.