Medal zdobyty nocą

​Lekkoatletyka \ Młociarze wrócą z Ad-Dauhy ze złotem Pawła Fajdka i brązem Wojciecha Nowickiego

numer 2449 - 04.10.2019Sport

Takiego przebiegu konkursu w rzucie młotem nikt się nie spodziewał. Paweł Fajdek po raz czwarty z rzędu został mistrzem globu. Lider światowych tabel Wojciech Nowicki zajął czwarte miejsce i przyznał, że nie spisał się najlepiej. Działacze PZLA złożyli jednak protest, który w nocy został pozytywnie rozpatrzony przez organizatorów. Kiedy rano Nowicki się obudził, mógł zacząć świętować brązowy medal!

Wojciech Nowicki do Ad-Dauhy na mistrzostwa świata przyjechał jako lider tabeli tegorocznych wyników w rzucie młotem. W finale zajął czwarte miejsce z wynikiem 77,69. – Zabrakło spokoju, dałem ciała – mówił smutny. Po złożonym przez wiceprezesa PZLA Tomasza Majewskiego i dyrektora sportowego Krzysztofa Kęckiego proteście Nowickiemu przyznano jednak brązowy medal.

Przedstawiciele polskiego związku mieli nagranie, na którym widać było, jak trzeci po konkursie Węgier Bence Halasza pali swoją próbę. Sędziowie przyznali się do błędu i wstawili Nowickiego na trzecie miejsce, ale uznali też, że błąd wyszedł na jaw po konkursie, gdy Halasz nie miał już szans na odpowiednie zmotywowanie się i próbę przeskoczenia Polaka, który w trakcie konkursu był za nim. Uznano, że jego mobilizacja mogła być w tej sytuacji inna. Dlatego postanowiono przyznać dwa brązowe medale.

Nowicki w konkursie rzucił 77,69 m, a Halasz w przekroczonej próbie – 78,19 m. Drugi był Francuz Quentin Bigot (78,19 m). A mistrzem świata – po raz czwarty z rzędu – został Fajdek wynikiem 80,50 m



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się