Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Radni PO jak oprawcy z UB

Dodano: 04/11/2019 - numer 2473 - 04.11.2019
fot. Wikipedia/d
fot. Wikipedia/d
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie domaga się od władz PO usunięcia z partii radnych z Białegostoku i Żyrardowa odpowiedzialnych za zmianę w tych miastach nazw ulic upamiętniających „Łupaszkę” i „Nila”. Walka z pamięcią o Niezłomnych wyrażana jest również w aktach wandalizmu – nieopodal Gąbina (woj. mazowieckie) zniszczono tablicę honorującą żołnierza AK Henryka Jóźwiaka ps. Groźny.
Jak już informowaliśmy na łamach „Codziennej”, kilka dni temu Rada Miasta Białystok przegłosowała zmianę nazwy ulicy im. mjr. Zygmunta Szendzielarza na ulicę Podlaską. Pomysłodawcy projektu zarzucali, że „Łupaszka” jest „postacią kontrowersyjną”, a na szlaku jego oddziału „były spalone wsie i ludność cywilna”. Jest to oczywiście skrajna manipulacja i wybiórcze traktowanie faktów. Warto przypomnieć, że 10 grudnia 1993 r. Sąd Najwyższy unieważnił wyrok wielokrotnej kary śmierci wydany na tego legendarnego Żołnierza Niezłomnego.
W sprawie zmiany nazwy ulicy interweniował również prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. „Major Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka zasługuje na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej i może być patronem ulic, placów i gmachów” – wskazał prezes IPN w liście do członków Rady Miasta Białystok. Ci jednak uznali, że opinie najważniejszych historyków i polityków w kraju, a także wyrok Sądu Najwyższego nie są na tyle przekonujące, aby Szendzielarza pozostawić patronem jednej z ulic stolicy Podlasia i głosami radnych Koalicji Obywatelskiej usunęli go z przestrzeni publicznej.
Podobna sytuacja zdarzyła się w Żyrardowie, gdzie politycy związani z ugrupowaniem Grzegorza Schetyny postanowili zmienić nazwę ulicy im. gen. Augusta Fieldorfa „Nila” na… Jedności Robotniczej.
Na te skandaliczne zdarzenia w zdecydowany sposób postanowili zareagować polscy kombatanci. Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie dr Jerzy Bukowski w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu zaapelował do władz Platformy Obywatelskiej o wyciągnięcie surowych konsekwencji, włącznie z usunięciem z partii, wobec wszystkich radnych z Białegostoku i z Żyrardowa, którzy zagłosowali za pozbawieniem ulic w tych miastach legendarnych polskich bohaterów jako ich patronów. „Jeżeli Platforma chce, aby uważać ją za ugrupowanie polityczne działające zgodnie z racją stanu niepodległej Rzeczypospolitej, oczywiste wydaje się jak najszybsze ukaranie osób, które okryły hańbą nie tylko siebie, ale także całą PO. Uznanie dwóch bohaterów za niegodnych patronowania ulicom w oddającej od wielu lat należny hołd temu pokoleniu Polsce jest czynem godnym najwyższego potępienia” – napisali kombatanci w liście.
Tymczasem na refleksję w PO raczej nie ma co liczyć, gdyż czołowi politycy tego ugrupowania popierają decyzje swoich kolegów z samorządów żyrardowskiego i białostockiego. „Szacunek dla wszystkich białostockich radnych, którzy pomimo hejtu pokazali, że nie powinno się zakłamywać historii” – napisał na Twitterze wiceprzewodniczący PO Borys Budka.
Jednak to nie koniec przykrych prób kolejnego wyklęcia Niezłomnych w naszej świadomości narodowej. W miejscowości Golonka niedaleko Gąbina w woj. mazowieckim niecały miesiąc po odsłonięciu tablicy upamiętniającej żołnierza Armii Krajowej Henryka Jóźwiaka „Groźnego” nieznany sprawca bądź sprawcy zniszczyli ją. Sprawą zajmuje się policja, prowadzone jest również prywatne śledztwo.
Do tych haniebnych czynów odniósł się dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Polityczny PRL Jacek Pawłowicz. – To horrendalny skandal. Jakiś bolszewicki bydlak zniszczył pomnik żołnierza Armii Krajowej. Nie ma czegoś takiego jak bezmyślne niszczenie miejsc pamięci polskich bohaterów. To zaplanowana, celowa akcja bandytów komunistycznych. W Białymstoku odbierają ulicę jednemu z najważniejszych dowódców Armii Krajowej. W Żyrardowie likwidują ulicę generała AK. Teraz dochodzi do zniszczenia pomnika śp. Henryka Jóźwiaka. To nie może być przypadek – powiedział Pawłowicz.
Niezależna.pl
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze