reklama


​Łukaszenka stawia na pełną kontrolę

numer 2486 - 19.11.2019Świat

MIŃSK Po niedzielnych wyborach na Białorusi nowa Izba Reprezentantów będzie się składała w stu procentach z ludzi lojalnych wobec prezydenta. – Aleksandr Łukaszenka uznał najwyraźniej, że nawet symboliczna obecność opozycji jest w tej chwili niepożądana – mówi „Codziennej” Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi.

Według oficjalnych danych frekwencja w niedzielnych wyborach do izby niższej parlamentu Białorusi sięgnęła 77 proc., z tego w głosowaniu przedterminowym wzięło udział 35 proc. uprawnionych do głosowania.

O 110 miejsc w Izbie Reprezentantów ubiegało się 513 kandydatów, których obywatele wybierają na cztery lata w okręgach jednomandatowych.

– Nie da się porównać tego, w jaki sposób wybierany jest parlament na Białorusi, z wyborami na Zachodzie. Wyniki można przewidzieć z dokładnością do 99 proc. Za każdym razem niezależne media ścigają się, kto lepiej wytypuje skład Izby Reprezentantów – wyjaśnia Poczobut



zawartość zablokowana

Autor: Ilona Lewandowska


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama