reklama


Tygrysy a sprawa polska

​#PodejrzaneZnatury

numer 2508 - 14.12.2019

Pod koniec października szpalty prasy, zarówno krajowej, jak i zagranicznej, wypełniły informacje o dziesięciu tygrysach, które utknęły na polskiej granicy w czasie transportu do Dagestanu. Z wielu ogrodów zoologicznych istniejących w Polsce tylko poznański podjął zdecydowane kroki i bez wahania przyjął tygrysy pod swoją opiekę. Wiele dyskusji wzbudziła wtedy postawa tych ośrodków, które odmówiły pomocy skrajnie wycieńczonym i chorym zwierzętom. Znając jednak zasady funkcjonowania ogrodów zoologicznych, trzeba zrozumieć, że postawa ta nie wynikała ze złośliwości czy lenistwa, ale z przepisów obowiązujących w tych instytucjach, które narzucają obowiązek bardzo skrupulatnego sprawdzania przyjmowanych zwierząt. Nieprzestrzeganie tych zasad może skutkować odebraniem prawa do wymiany zwierząt z innymi ogrodami.

W tym przypadku można się jednak tylko cieszyć, że poznański ogród nie przestraszył się presji i, działając nie do końca zgodnie z przepisami, postanowił zająć się zwierzętami w potrzebie. Podobna reakcja byłaby oczywiście godna pochwały w przypadku każdego cierpiącego stworzenia, jednak tym razem udało się uratować 9 zwierząt należących do jednego z najbardziej zagrożonych gatunków.

Na świecie żyje tylko ok. 4 tys. tych rzadkich ssaków, co stanowi zaledwie 4 proc. populacji, która kiedyś zamieszkiwała ziemię, a spośród 9 podgatunków do czasów obecnych przetrwało już tylko 5! Niegdyś tygrys żył na ogromnym, zwartym obszarze, który rozciągał się od Turcji aż po wschodnie krańce Azji, a tygrysia populacja liczyła setki tysięcy osobników. Zwierzęta te pojawiają się w wielu mitach i opowieściach z Azji i Europy, także w krajach, w których wyginęły wiele stuleci temu, co świadczy o ich obecności na tych terenach. Przykładem może być gruzińska epopeja narodowa zatytułowana „Młodzieniec w tygrysiej skórze”. W dzisiejszych czasach tygrysy zachowały się jedynie w mroźnej syberyjskiej tajdze w Rosji oraz w kilku krajach południowej Azji charakteryzujących się gorącym klimatem – w Bangladeszu, Bhutanie, Indiach, Indonezji, Malezji, Birmie, Nepalu i Tajlandii. Niestety wiele czynników działa na ich niekorzyść i naukowcy alarmują, że w ciągu kilku następnych lat ten największy dziki kot może zniknąć bezpowrotnie. Ze względu na to w wielu krajach podejmowane są działania ochronne – np. powołano patrole antykłusownicze, które monitorują tereny i usuwają wnyki zagrażające zwierzętom. Używany jest także specjalistyczny sprzęt – fotopułapki czy kamery – dzięki któremu uzyskuje się informacje o obecności tygrysów, co pomaga ocenić ich liczbę oraz określić obszar, na którym występują



zawartość zablokowana

Autor: Natalia Osten-Sacken


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama