​Na marginesie rozbiórki Czarnego Kota?

numer 2512 - 19.12.2019

Hotel Czarny Kot przy ul. Okopowej w Warszawie był samowolą budowlaną i z tego powodu, bezdyskusyjnie, musi zniknąć. Walcząc o zachowanie warszawskich zabytków, nie mogę dla tego obiektu czynić wyjątku, gdyż samowola budowlana to także nielegalne rozbiórki, nadbudowy i przebudowy obiektów historycznych, czyli zło, dla którego nie może być żadnej tolerancji. Ograniczę się więc do osobistej oceny samej formy hotelu, który właśnie zaczął być wyburzany.

Mam wrażenie, że Warszawa traci pewną architektoniczną ciekawostkę. Czarny Kot – zapewne bez takich intencji ze strony twórców tej budowli – miał bowiem wiele cech charakteryzujących nurt postmodernistyczny w architekturze. Jeżeli środkami kształtowania architektury postmodernistycznej są m.in. „ironia, absurd i zaskoczenie” oraz „elementy przewrotnego humoru” przy wprowadzeniu form historycznych, stosowanych w „całkowicie swobodnej grze formalnej” towarzyszącej procesowi projektowania, to Czarny Kot bez większych wątpliwości może być kwalifikowany jako niezamierzone (?) dzieło mieszczące się w kanonach postmodernizmu



zawartość zablokowana

Autor: Janusz Sujecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się