W londyńskim Soho

Dodano: 31/08/2012 - Numer 298 - 31.08.2012

WIELKA BRYTANIA \ KULTOWA DZIELNICA

Ruchliwa i pełna kolorowych galerii. Z melodią wszystkich języków świata. Dzielnica, w której wielu biznesmenom po prostu nie wypada się nie pojawić. Bo kiedy, a nuż, znajomi spytają, czy podczas wizyty w Londynie, bywałeś na Soho… No, właśnie. Co wówczas? Wygląda naprawdę zabawnie. W tej żółto-czarnej gąbce jawi się nieco jako taka mocno zaokrąglona pszczółka. Nie wiem tylko, czy takie było zamierzenie.Wiem za to, że na pewno jest mu w tej chwili przepotwornie gorąco. Sam idę w T-shircie i czuję południowy żar. Owszem, rano lało jak z cebra. Ale kiedy tylko chmury zniknęły z horyzontu (nie mam pojęcia, gdzie się podziały – w Londynie ponoć tak mają), momentalnie zrobiło się cieplutko. Nasza „pszczółka” (a może to miała być żyrafa? Już sam nie wiem…) umiejętnie lawiruje między kolejnymi
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze