​Silny wstrząs na Górnym Śląsku

numer 2530 - 14.01.2020Polska

BEZPIECZEŃSTWO Silny wstrząs odczuli w poniedziałek po godz. 14.30 mieszkańcy części Górnego Śląska. Rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Sławomir Starzyński przekazał, że po wstrząsie w rejonie kopalni Budryk wycofano załogę; nie było jednak informacji o poszkodowanych czy stratach.

Zaledwie kilka minut po tąpnięciu w kopalni Budryk w Ornontowicach miało dojść do podobnego zdarzenia, tym razem w katowickiej kopalni Wujek. Na informacje z Wyższego Urzędu Górniczego powołał się „Dziennik Zachodni”. Wstrząsy nastąpiły bezpośrednio po sobie, w bardzo krótkim odstępie czasu.

– Nie wpłynęły informacje o jakichkolwiek osobach, które byłyby poszkodowane pod ziemią, czy o jakichkolwiek stratach. Załoga została ewakuowana – mówił wczoraj PAP Starzyński.

Jak dodał, wstrząs odnotowano w ścianie D-2, w pokładzie 358/1 – ponad ścianą. Jak informował wcześniej samorząd gminy Ornontowice, na terenie której działa kopalnia Budryk, kopalnia zapowiadała uruchomienie tej ściany w kwietniu ub.r.

Jak wynika z danych Europejskiego Centrum Sejsmologicznego, magnituda wstrząsu odnotowanego o godz. 14.34 na terenie woj. śląskiego wyniosła 3,8 stopnia w skali Richtera.

Jak powiedziała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach Anna Swiniarska-Tadla, wstrząs miał duży zasięg, odczuwalny był w wielu śląskich miastach m.in. Katowicach, Tychach, Mikołowie, Łaziskach, Rybniku czy Sosnowcu.

Rzeczniczka WUG zaznaczyła, że do urzędu dzwonią zaniepokojeni mieszkańcy. Jednak także w ich sygnałach nie było dotąd informacji o negatywnych skutkach na powierzchni.

Tomasz Głogowski, rzecznik PGG, przekazał, że w pierwszych minutach po zdarzeniu z kopalń spółki nie napłynęły żadne informacje o ewentualnych skutkach wstrząsu.

 



Autor: Marlena Nowakowska











#DziękujeMyZaOdwagę
reklama