Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Matrix w Dnieprozawodsku

Dodano: 03/09/2012 - Numer 300 - 03.09.2012
Wchodzący właśnie do księgarń powieściowy debiut Piotra Goćka „Demokrator”, mimo że należy do gatunku fantasy, pozwala spojrzeć świeżym okiem na otaczającą nas coraz bardziej rzeczywistość krainy miłości. Robert Tekieli „Demokrator” to śmieszna, strasznie smutna książka. Śmieszna, bo opisuje świat azjatycko-bolszewickiej siermięgi poddany wpływowi globalnie zwycięskiej popkultury. A przerażająco smutna, bo opowiada o pogłębianiu stanu niewoli społeczeństw w zasięgu oddziaływania tej cywilizacji, za pomocą najnowocześniejszych technologii. Kim byłby Superman urodzony w Związku Sowieckim? Nazywałby się Simonow, byłby matrosem. I właśnie Matros Man jest głównym bohaterem „Demokratora”. Gorodopolis, kraina, w której rozgrywa się akcja powieści, to trochę Rosja Putina, trochę Związek
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze