reklama


 fot. Toby Melville/Reuters

Time to say goodbye

BREXIT \ Historyczny moment w UE

numer 2546 - 01.02.2020Świat

Wiele osób martwiło się, że będzie to niemożliwe, ale Wielka Brytania postawiła na swoim i o północy z piątku na sobotę oficjalnie opuściła Unię Europejską. To pierwszy przypadek wystąpienia któregoś z państw unijnych ze Wspólnoty. Równocześnie rozpoczął się trwający 11 miesięcy okres, w którym Londyn i Bruksela będą prowadziły negocjacje ws. relacji gospodarczych.

Wielka Brytania nigdy nie była szczególnie pozytywnie nastawiona do koncepcji zjednoczonej Europy. Już w 1975 r., dwa lata po wstąpieniu do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG), aż 33 proc. Brytyjczyków stwierdziło w referendum, że chce, by z niej wyjść. Po raz kolejny wyjściem zagroziła w 1984 r. ówczesna premier Margaret Thatcher. EWG zgodziła się wtedy na znaczne obniżenie składki członkowskiej dla Londynu. Prawdziwe niesnaski zaczęły się dopiero po tym, jak EWG zmieniła się w Unię Europejską. Brytyjczycy od początku narzekali, że Bruksela za bardzo stara się ich kontrolować i psuje im interesy. Od początku XXI w. wzmagały się nastroje antyunijne. Określenia „brexit” po raz pierwszy użyto już w 2011 r.

Premier David Cameron był pierwszym przywódcą Wielkiej Brytanii, który zawetował unijny traktat. W 2013 r. obiecał, że jeśli jego partia wygra wybory, to będzie walczył o większą autonomię względem Brukseli. Wkrótce potem zaproponował referendum, aby zneutralizować zagrożenie ze strony rosnących w siłę uniosceptyków skupionych wokół Nigela Farage’a. Był bowiem, jak większość brytyjskich elit, przekonany, że ludzie zagłosują za pozostaniem w UE. Przeliczył się – zwolennicy wyjścia wygrali o niecałe 2 proc., a on sam wkrótce podał się do dymisji.

Jego następczyni Theresa May była zwolenniczką pozostania w UE, ale w październiku 2016 r. ogłosiła, że uszanuje wolę Brytyjczyków. 29 marca 2017 r. poinformowała o tym oficjalnie Radę UE, rozpoczynając proces, który miał trwać dwa lata. Wkrótce potem rozpoczęły się negocjacje dotyczące przyszłych wzajemnych stosunków. To właśnie one były gwoździem do trumny politycznej kariery May. W tym samym roku postanowiła bowiem zorganizować przyspieszone wybory, aby zdobyć silniejszą pozycję w parlamencie



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama