Choć jedziemy na jednym wózku…

Prawdę pisząc, naiwniak ze mnie pierwszej klasy. Myślałem bowiem, że fakt podpisania umowy na dostarczenie naszym lotnikom najlepszego samolotu świata F-35 w liczbie 32 w jakiś sposób zjednoczy na chwilę naszą klasę polityczną i posypią się ze wszystkich stron słowa zadowolenia, że wreszcie szybko i sprawnie przeprowadzono transakcję, która w znaczący sposób wzmocni nasze możliwości obronne. Jakże byłem naiwny właśnie! Już posypały się słowa oburzenia, szczególnie ze strony prominentnych polityków Koalicji Obywatelskiej: że niedobrze, że zły kontrakt, że bez przetargu. Nawet tak priorytetowa rzecz, jak wzmocnienie polskiej armii prowadzące, mówiąc obrazowo, do tego, aby w przyszłym konflikcie mniej Polaków zginęło podczas nieprzyjacielskiego ataku, aby ktoś trzy razy się zastanowił, zanim
74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze