Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Walkower dublera w Końskich

Dodano: 08/07/2020 - numer 2678 - 08.07.2020
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Dla mnie polskie interesy są absolutnie na pierwszym miejscu. Ja załatwiam sprawy polskie, bo serce mam polskie – to zdanie prezydenta Andrzeja Dudy idealnie podsumowuje debatę, którą zgodnie z wymogami ustawodawcy TVP przygotowała przed II turą wyborów. Niestety, wzięcia w niej udziału odmówił Rafał Trzaskowski. Za to do miejscowości Końskie, gdzie odbywało się wydarzenie, dotarli jego zwolennicy, którzy postanowili uprzykrzyć życie mieszkańcom.
Mecz do jednej bramki – tak można nazwać sytuację, która miała miejsce w poniedziałek w Hali Widowiskowo-Sportowej w miejscowości Końskie (woj. świętokrzyskie). To właśnie tam Telewizja Polska zorganizowała debatę przed II turą wyborów prezydenckich. Jednak udział w niej wziął tylko jeden kandydat – ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda. Miała ona zupełnie nowy format, gdyż pytania do kandydatów kierowali zwykli obywatele, m.in. mieszkańcy powiatu koneckiego, internauci, a także ludzie, którzy specjalnie przyjechali do Końskich, aby wziąć udział w tym wydarzeniu politycznym.
– Chciałbym, żeby nasz kraj tak rozwijał się w przyszłości i tak chcę nadal rozwijać Polskę, żeby wzrastał poziom życia, żeby wzrastały wynagrodzenia, żeby młodzi ludzie odnajdowali w tym magnes, żeby tutaj pracować i znajdować ambitne zajęcia – mówił Andrzej Duda podczas debaty. Rzeczowo i konkretnie odpowiadał na każde z pytań obywateli. Poruszone zostały takie tematy, jak programy Czyste Powietrze i Twój Prąd, wolność słowa i cenzura w internecie oraz polityka zrównoważonego rozwoju.
Debata prezydencka wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród mieszkańców, którzy tłumnie przybyli na miejski rynek główny, aby na telebimach obejrzeć kandydatów. A w zasadzie jednego kandydata na urząd prezydenta. Wydarzenie to próbowali zakłócić – znani z awantur politycznych w całym kraju – przedstawiciele KOD. Specjalnie z Warszawy kilka osób przyjechało z transparentami, na których niechlujnie napisano nazwisko „Trzaskowski”. Rozkładając je, ograniczyli widoczność ogromnej części zebranych. To wywołało sprzeczki między sympatykami obu obozów.
Jednak działania prowokatorów nie zepsuły całego wydarzenia. Mieszkańcy Końskich w zdecydowanej większości poparli Andrzeja Dudę. Gdy ten kończył wypowiedź, zebrani głośno klaskali. Natomiast gdy do odpowiedzi wywoływany był nieobecny kandydat dubler, z tłumu słychać było okrzyki: „tchórz”.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze