Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Platforma chce unieważnić wybory

Dodano: 15/07/2020 - numer 2684 - 15.07.2020
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska
Politycy Koalicji Obywatelskiej źle znoszą porażkę wyborczą. Lider PO powiedział wczoraj, że nie jest w stanie pogratulować prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Cezary Tomczyk i Barbara Nowacka zachęcają do wysyłania protestów wyborczych. Jeszcze inni politycy o przegraną obwiniają Szymona Hołownię i Roberta Biedronia.
Mimo że kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski pogratulował sukcesu Andrzejowi Dudzie, to jednak politycy Platformy nie zamierzają odpuszczać. Wczoraj na zwołanej konferencji prasowej Cezary Tomczyk zapowiedział, że do Sądu Najwyższego trafi protest wyborczy. – Za granicą kilkaset tysięcy wyborców zostało pozbawionych prawa do głosowania – oznajmił wczoraj Tomczyk. – Dzisiaj z całą pewnością możemy powiedzieć, że wybory wygrał Jacek Kurski. Wszyscy, którzy przyczynili się do tego, jak wygląda TVP, powinni ponieść konsekwencje. Raport OBWE jest miażdżący. Mówi, że machina propagandowa TVP została użyta w wyborach za publiczne pieniądze – ocenił poseł PO. Politycy Koalicji Obywatelskiej reklamowali też stronę internetową do zgłaszania protestów wyborczych. Domena strony była już gotowa w… maju, a ostatecznie witryna ruszyła 10 lipca, na dwa dni przed wyborami. To niejedyna inicjatywa zmierzająca do unieważnienia wyborów. Swój poradnik wydała również Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Organizacja ta opublikowała wzór protestu wyborczego.
Oczywiście w internecie pojawiła się również petycja, w której ludzie domagają się powtórzenia głosowania. „Chcemy prosić o ponowne głosowanie w wyborach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie zgadzamy się z tym wynikiem, jaki jest teraz, ponieważ mogło dojść do sfałszowania głosów i wyborów. Jesteśmy przeciwko takim wyborom, jakie miały miejsce 12 lipca 2020 r.” – piszą twórcy petycji, pod którą podpisało się wczoraj ponad 60 tys. osób.
Przykład w tym wypadku idzie z góry. „Wygrana Andrzeja Dudy może, ale nie musi być końcem demokracji w Polsce. Będzie, gdy uznamy, że wygrał uczciwie” – napisała na Twitterze Magdalena Adamowicz. Za nieuczciwe wybory uznał również prof. Marcin Matczak. Swoje dołożył również Borys Budka. – Nie mogę szczerze pogratulować prezydentowi Andrzejowi Dudzie, bo wygrał po niesportowej walce – powiedział wczoraj szef PO w radiu TOK FM.
Do takich zapowiedzi spokojnie podchodzi Prawo i Sprawiedliwość. Politycy prawicy podkreślają, że każdy ma prawo składać protesty wyborcze. Prezydent Andrzej Duda zwyciężył w niedzielnych wyborach różnicą ponad 400 tys. głosów. Do tej pory niemal zawsze w przypadku protestów wyborczych Sąd Najwyższy uznawał, że pozostawały one bez wpływu na wynik wyborów.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze