Bez Bata

Ostał się jeno „Malina” Bukmacherzy na warszawskim Służewcu byli znani dużo wcześniej, nim w Polsce pojawiły się firmy przyjmujące zakłady sportowe. Już w filmie „Piłkarski poker” Janusza Zaorskiego z 1988 r. jest scena na stołecznym torze wyścigowym z „bukiem” (Paweł Nowisz), u którego grał „Bolo” (Marian Opania). Za moich czasów bukmacherów było wielu. „Gienek Wariat” jednak zachorował na zapalenie portfela i bardzo długo nie pojawiał się na torze. Pokazał się dopiero przy okazji promocji swojej książki. „Makoś” również zrobił sobie przerwę, gdy został grubo trafiony. „Kotlet” czy „Misiek” zrezygnowali z trzymania. Dziś ostał się jeno ten najsławniejszy – „Malina”. Rysiek „trzymał”, jak mawia się o bukmacherce, nawet słynnego „
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl