Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Czego spiker nie wytrzepał

Dodano: 28/08/2020 - Numer 2721 - 28.08.2020
Wszyscy sympatycy wyścigów konnych znają ich głosy, ale nie wszyscy znają ich twarze. To oni mówią o wypłatach, koniach i komentują wyścigi. Przytrafiają im się też jednak wpadki. Od początku wyścigów na torze służewieckim, czyli od 1939 r., było ich wielu. Pierwszy głos, który pamiętam, to ten Krystyny Karaszewskiej. Stanowczy, wyraźny, im bliżej celownika, tym głośniejszy i nabierający impetu. Słychać go chociażby w filmie „Piłkarski poker” Janusza Zaorskiego. Pani Krysia do dziś pracuje na Służewcu. Jest redaktorem ksiąg stadnych. Bardzo długo spikerem wyścigowym był Andrzej Szydlik. Jego „ruuuszyły!” przeszło do legendy Służewca. Dziś na torze jest trzech sprawozdawców: Tomasz Chmurzyński, który o wyścigach konnych pisze od ponad 30. lat (kiedyś nawet za
     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze