Aktywiści BLM wywołali zamieszki w Chicago

fot. Antonio Perez/Zuma Press/Forum
fot. Antonio Perez/Zuma Press/Forum

USA \ Policjanci musieli odciąć śródmieście od innych dzielnic

W Chicago doszło do gigantycznych zamieszek i plądrowania sklepów. Powodem wybuchu rozruchów w mieście była plotka o tym, że policjanci podczas niedzielnej interwencji mieli zastrzelić dziecko. W niedzielę wieczór w dzielnicy Englewood policjanci wdali się w strzelaninę z uciekającym przestępcą. 20-latek został przez nich postrzelony i odtransportowany do szpitala. W mediach społecznościowych szybko jednak pojawiła się fałszywa informacja, jakoby czarnoskóry podejrzany był jeszcze dzieckiem i miał zostać zabity przez policjantów z powodu koloru skóry. Spowodowało to starcia między aktywistami a policjantami w tej cieszącej się złą sławą dzielnicy, które wkrótce rozlały się na resztę miasta. Najtrudniejsza sytuacja
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl