​Każdy fragment muru...

Dawne zakłady przemysłowe warszawskiej Woli powinny być bezwzględnie obejmowane ochroną nie tylko jako zabytki dziedzictwa postindustrialnego. Obiekty te pochodzą z różnych epok. Dla historyka architektury przemysłowej posiadają zróżnicowaną wartość. Lokalna społeczność patrzy jednak na budynki przedwojennych fabryczek i warsztatów nieco inaczej. Każdy fragment muru, który przetrwał wojnę, przypomina o martyrologii ludności Woli. To dodatkowy argument przemawiający za ratowaniem takich reliktów. Pamiątki, o których pragnę przypomnieć, nie posiadają zwykle wartości artystycznej, a ich wartość naukowa jest niewielka. Mają jednak bezcenną dla nas i następnych pokoleń wartość historyczną, która w świetle obowiązującej w Polsce legalnej definicji zabytku jest wartością wystarczającą, by 
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze