Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Precz z komuną!

Dodano: 05/09/2020 - Numer 2728 - 05.09.2020
Polski Związek Piłki Nożnej od dawna przez dziennikarzy śledczych, historyków i często także kibiców jest nazywany skansenem komuny. Może dlatego jeszcze niedawno obserwatorzy związkowi przerywali mecze, kiedy na trybunach pojawiały się kibicowskie transparenty z napisem „Precz z komuną!”. Widocznie, najzwyczajniej w świecie, niektórych mogły one kłuć w oczy. Liczba działaczy bezpośrednio związanych z reżimem i w wielu przypadkach funkcjonujących w związku do dzisiaj może porażać nawet średnio interesujących się tymi sprawami. Za sprawą „GP” w tych dniach został przypomniany przypadek Andrzeja Placzyńskiego, który jest uważany w branży za szarą eminencję PZPN, a w latach 80. jako esbek rozpracowywał m.in. Jana Pawła II m.in. podczas jego wizyty w Austrii w czerwcu 1988 r. Dzisiaj zarabia spore pieniądze i ma wpływ nie tylko na obsadę sztabu trenerskiego polskiej kadry, lecz także na powoływany skład czy wybór sparingpartnerów naszej reprezentacji.
Placzyński to jednak wierzchołek góry lodowej. Długo można by wymieniać ludzi na różny sposób uwikłanych w służbę dla komuny, którzy po 1989 r. znaleźli w PZPN przyczółek do robienia intratnych interesów. W tym miejscu warto zacytować Jana Tomaszewskiego, który sam był swego czasu posądzany o współpracę z bezpieką. W wywiadzie, udzielonym niegdyś portalowi Fronda.pl, stwierdził: „PZPN jest przyczółkiem komuny, w którym agent siedzi na tajnym współpracowniku i jeszcze jakimś wywiadowcy, jeden na drugim. Ponieważ nie zrobiono dekomunizacji, jeden na drugiego ma haka i tak to wszystko się trzyma”.
Na ten temat sporo pisano i niestety nigdy nic z tego nie wynikało. Także na temat Placzyńskiego. Rzeczonym funkcjonariuszom nic się nie działo i nadal spokojnie pełnili swoje związkowe funkcje lub z PZPN współpracowali. Tym razem, po publikacjach „GP”, jednak coś się dziać zaczęło. Ale niestety nie w stronę, której wszyscy w 40. rocznicę powstania Solidarności i 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II byśmy się spodziewali. Okazuje się, że decyzją sądu o esbekach w PZPN nie można pisać. To skandal, który trudno nawet komentować. Można jedynie tak: precz z komuną!
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze