Skąd wziął się basen narodowy?

STADION \ TYSIĄCE POPRAWEK, TYSIĄCE BŁĘDÓW

Mecz piłkarski Polska–Anglia, który odbywał się na raty w stolicy Polski pół roku po zakończeniu mistrzostw Europy w piłce nożnej, był smutnym podsumowaniem zbędnego wysiłku, jaki nasze państwo podjęło w ostatnich latach. Decyzja o przyznaniu Polsce organizacji tego turnieju, jak wszyscy pamiętamy, miała na celu przede wszystkim wywołanie impulsu ekonomicznego, który zaowocować miał boomem inwestycyjnym, udoskonaleniem infrastruktury państwa. Miało to również wypromować szybko rozwijający się kraj. Nie ma sensu powtarzać komunałów o autostradach „w stanie przejezdności”, o stadionach wybudowanych w środku pustkowia czy o postawie sportowej naszej reprezentacji w czasie tego turnieju. Warto jednak zastanowić się, jak doszło do spektakularnej porażki organizacyjnej, jakiej doznaliśmy w 
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze