Mocarz dźwięku

POŻEGNANIE \ TŁUMY DZIĘKOWAŁY PRZEMYSŁAWOWI GINTROWSKIEMU

Numer 349 - 30.10.2012Kultura

Przemek Gintrowski nawet po śmierci zachował niezwykłą moc łączenia ludzi. Gdy młody fan Gintrowskiego Piotr Kajetan Matczuk nad jego grobem w trakcie ceremonii spontanicznie zaintonował „Modlitwę o wschodzie słońca”, pieśń ogarnęła wszystkich.
Jan Pospieszalski
W tłumie obok siebie cisnęły się posiwiałe głowy opozycjonistów i zielone czapki harcerzy. Minister Bogdan Zdrojewski ramię w ramię z kibicami Legii. Redaktor Anita Gargas, a obok dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Paweł Piekarczyk i Henryk Wujec. Podziemni drukarze z Adamem Borowskim i gwiazdy show-biznesu. A Przemek pewnie się uśmiechał, patrząc z góry, jak ludzie, którzy od lat nie są w stanie ze sobą rozmawiać, jednym głosem, zgodnie śpiewają: „chroń mnie, Panie, od pogardy, od nienawiści strzeż mnie, Boże”.
Podczas mszy można było zauważyć, jak wyjątkowo wiele osób przystąpiło do komunii św. W tłumie na cmentarzu wiele znanych postaci – ludzie kultury, świata mediów i polityki: Piotr Naimski, Maciej Pawlicki, Ryszard Makowski, Maciej Strzembosz, wydawca płyt artysty Tomasz Kopeć. Hołd Przemkowi oddano, pochylając sztandary i Solidarności, i warszawskich liceów. Sporo osób przyjechało z daleka, wśród nich szef stowarzyszenia Pokolenie Przemysław Miśkiewicz z Katowic, a specjalnie z Paryża przyleciał Janusz Halczewski – organizator francuskich koncertów Gintrowskiego i Kaczmarskiego



zawartość zablokowana

Autor: Jan Pospieszalski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się