Notoryczny prima aprilis

Numer 374 - 29.11.2012Świat

USA Lista ich ofiar jest długa. Figurują na niej zarówno Mitt Romney, Barack Obama, jak i straszący programem nuklearnym Mahmud Ahmadineżad. Ostatnio zakpili sobie z młodego dyktatora Korei Północnej. Twórcy portalu i magazynu „The Onion” potrafią zaleźć za skórę.
Olga Doleśniak-Harczuk
W 2002 r. chiński dziennik „Beijing Evening News” przedrukował artykuł o tym, że amerykańscy kongresmeni zagrozili administracji prezydenckiej, iż jeżeli nie dostaną nowego, wygodniejszego Kapitolu, wyniosą się z całym kongresem z Waszyngtonu. We wrześniu br. irańska agencja prasowa Fars zacytowała w depeszy informację Instytutu Gallupa, z której wynika, że gdyby 77 proc. amerykańskich mieszkańców wsi miało do wyboru pójść na piwo z Mahmudem Ahmadineżadem, prezydentem Iranu, czy z Barackiem Obamą, zdecydowałoby się na towarzystwo tego pierwszego. W depeszy podano wypowiedź, w której stwierdza się: „Ahmadineżad na serio zatroszczyłby się o sprawy bezpieczeństwa narodowego i nie pozwoliłby, żeby geje wtrącali się do jego politycznej wizji”. Znalazła się w niej również opinia, że Obama jest muzułmaninem i to ukrywa, a 60 proc. wiejskiego elektoratu USA docenia, że Ahmadineżad otwarcie przyznaje się do swojej wiary. Informację Fars podchwyciły jeszcze dwie irańskie agencje prasowe



zawartość zablokowana

Autor: Olga Doleśniak-Harczuk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama