Bądźmy osobno

Prosty ze mnie chłopiec, więc ucieszyłem się, że sam prezydent Komorowski złożył mi życzenia szczęśliwego nowego roku. Mile mnie zaskoczył. Dowiedziałem się, że mamy dokądś wspólnie pomaszerować. W stronę wyzwań 2013 r. Z takim oszołomem jak ja? Ale zaraz okazało się, że mamy maszerować jak 11 listopada. I coś niestety przestało mi tu grać. Bo z kim właściwie prezydent z taką ochotą wtedy maszerował? Z Ewą „przekopaliśmy na metr w głąb” Kopacz? Z Giertychem, który wspólnie z Sikorskim dorzynał watahę? Zresztą środowisko prezydenckie ma w ogóle imponującą tradycję maszerowania „ponad podziałami”. A to z byłymi członkami WSI, którzy z dumą wspominają, że szkoleni byli przez GRU, wywiad sowieckiego totalitaryzmu. Z byłymi TW. A to bratając się w kilka dni po tragedii 10 kwietnia z 
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl