Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czerwony marketing: niby zakazany, a nadal żywotny

Dodano: 07/01/2013 - Numer 404 - 07.01.2013
PROPAGANDA \ OSWAJANIE KOMUNIZMU Na Litwie za propagowanie symboli komunistycznych i nazistowskich grozi kara grzywny dochodząca do 460 dol. amerykańskich. Dwa razy tyle za afiszowanie się z sierpem i młotem zapłaci mieszkaniec Mołdawii. Nawet w Rosji wizerunki czerwonych zbrodniarzy coraz częściej odstraszają niż przynoszą zyski. A jednak biznes nadal się kręci. Ale są i dobre wieści. Olga Alehno 100 mln ofiar – to bilans komunistycznych reżimów w XX w. A mimo to zauroczenie zbrodniczą symboliką wciąż jest uderzające. Zaczęło się od zdjęcia kubańskiego rewolucjonisty argentyńskiego pochodzenia Ernesto Che Guevary zatytułowanego „Guerrillero Heroico”. Wykonana w 1960 r. przez Alberta Kordę fotografia Che Guevary wpadła w ręce Giangiacoma Feltrinellego, komunizującego włoskiego wydawcy.
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze