Na co liczą krętacze

Wydawałoby się, że w sprawie śledztwa smoleńskiego mataczy kilkanaście osób – urzędnicy oskarżani o zaniedbania w przygotowaniu lotu, wysocy politycy, którzy pokręcili uprawnienia, i paru dziennikarzy. Tymczasem dołączają do nich kolejne instytucje. Prokuratury wyższe i niższe, cywilne i wojskowe, które kręcą w sprawie trotylu na wraku lub zamykają zespołowi parlamentarnemu dostęp do dokumentów. Choć są i uczciwi – np. Instytut im. Sehna w Krakowie, który wydał analizę stwierdzającą, że głosu Błasika nie było w kokpicie. Ale wiele instytucji państwa lekceważy pytania pozostające wciąż bez odpowiedzi: gdzie jest film z sobotniego poranka na Okęciu?; kto polecił wejść na pokład samolotu tylu prominentom jednocześnie?; kto stwierdził, że inne samoloty nie mogą lecieć?; gdzie się podziały
     

74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze