Pierwsze akordy, nowy rozdział

Na początku nie chcieli drążyć tematu katastrofy ze strachu. „Chcecie wojny z Rosją?” – jasno to ujął ówczesny premier, który szybko przekazał sąsiadom śledztwo. Co dalej, wiedział tylko ten, kto się mocno sprawą interesował. Wyrzucono kilkunastu dziennikarzy za niewłaściwe pytania, Tomasz Sakiewicz musiał odejść za zaproszenie ks. Małkowskiego do TVP. Było pospolite ruszenie, internet, filmy dodawane do „Gazety Polskiej”. I tragikomiczne wyjaśnienia rozmaitych komisji, gdzie nic się nie zgadzało. Nadal woleli nie myśleć. Pytania, pytania. Nie o sztuczną mgłę (choć w wojsku to znana rzecz), ale np. skąd zakaz otwierania trumien przed pogrzebem? Dlaczego pomylono dziewięć ciał i czy było ich tylko tyle? Czy tak rzeczywiście wyglądają ofiary upadku samolotu z 
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze