Buldogi lewicy

NOWA LEWICA? \ BRUKSELSKI SALON MA PROBLEM Już dawno nie obserwowaliśmy takiego zamieszania po lewej stronie sceny politycznej, jak w ostatnich tygodniach. Najpierw głośne odejście z SLD europosła, byłego ministra Marka Siwca, deklarującego, że partia pod kierownictwem Leszka Millera nie ma szans na przyszłość. Potem seria zaskakujących ataków na Aleksandra Kwaśniewskiego w „Gazecie Wyborczej”. I wreszcie cykl spotkań w trójkącie Kwaśniewski–Miller–Palikot, podczas których rozstrzygnąć się ma zasadnicza dla przyszłości lewicy kwestia wspólnych lub osobnych list w eurowyborach w 2014 r. Gdy się zastanowić nad tym nagłym ożywieniem do niedawna, jak się wydawało, uśpionych polityków lewicy i spróbować znaleźć dla ich ostatnich działań racjonalne wytłumaczenie, to wydaje się, że najtrafniej
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze