Donald Kokieter Tusk

SAMUEL PEREIRA W czwartek na konferencji prasowej premier zadeklarował „zmiany w rządzie”, a po paru dniach ogłosił na Twitterze „niedużą, ale ciekawą i konieczną korektę”. Tak w skrócie można opisać świadome budowanie medialnego napięcia przez Donalda Tuska. Wczoraj na konferencji prasowej pytany o cel tego działania, zarzucił dziennikarzom, że to media winne są nakręcania atmosfery i „niespokojnemu snu” ministrów. Cóż, ministrowie mogliby częściej obawiać się obywateli (którzy są ich pracodawcami) niż podniesionych brwi Tuska. Warto jednak przy okazji odnotować, jak premier media kokietuje. – Nie, ja nie wiedziałem, że będziecie to grzali przez tydzień, spekulowali. Ja? Ja tylko rzuciłem, że będą zmiany – ta retoryka premiera jest akceptowana. Jeden z dziennikarzy wiodącej stacji
     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze