Śmierć gen. Petelickiego nadal tajemnicą

Numer 464 - 18.03.2013Polska


PROKURATURA Od samego początku trudno mi uwierzyć, że to było samobójstwo. Prokuratorzy najwyraźniej też wciąż mają wątpliwości – komentuje w rozmowie z „Codzienną” kolejne przedłużenie śledztwa ws. śmierci gen. Sławomira Petelickiego przewodniczący komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła.
Katarzyna Pawlak
Śledczy w dalszym ciągu nie wiedzą, co tak naprawdę stało się 6 czerwca 2012 r. w mokotowskim garażu, w którym kilka minut po godz. 18 żona gen. Sławomira Petelickiego znalazła zwłoki męża. Dariusz Ślepokura z Warszawskiej Prokuratury Okręgowej potwierdził wcześniejsze spekulacje, jakoby śledztwo miało zostać po raz kolejny przedłużone. Tym razem z uwagi na „konieczność kontynuowania przesłuchań świadków i konieczność oczekiwania na uzupełniającą opinię biegłego z zakresu daktyloskopii”.
– Dotychczas, w ramach śledztwa w ostatnim czasie trwały przesłuchania świadków, a także uzyskano opinię psychologiczną dotyczącą Sławomira Petelickiego – powiedział „Codziennej” prokurator Ślepokura. Nie zdradza jednak żadnych szczegółów.
Decyzja śledczych nie zaskoczyła przewodniczącego sejmowej komisji ds. służb specjalnych, posła Marka Opioły. – To wciąż rozciągane w czasie śledztwo stawia pod znakiem zapytania wcześniejsze mocne komentarze o tym, że najprawdopodobniej było to samobójstwo i że nie stwierdzono udziału osób trzecich. Od samego początku trudno mi uwierzyć w taką wersję – mówi poseł Opioła.
Wiele wątpliwości ma również inny ekspert ds



zawartość zablokowana

Autor: Katarzyna Pawlak


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama