Bez schematów „Czerwony album”

KONCEPCJA BRAKU KONCEPCJI

Comy wywołał entuzjastyczne poruszenie wśród fanów zespołu. I nie chodzi tylko o status złotej płyty zdobyty w ciągu kilku dni. Już po pierwszych dźwiękach słychać, że nie jest to płyta, obok której można przejść obojętnie. Czwarty studyjny album Comy to żywe gitarowe brzmienie, o które zadbali Marcin Kobza i Dominik Witczak. Połączone z wyrazistym basem Rafała Matuszaka oraz z dynamiczną perkusją Adama Marszałka, zapewnia niesamowite doznania. Wszystko to okraszone charyzmatycznym głosem Piotra Roguckiego sprawia, że utwory na długo zapadają w pamięć. „Czerwony album” nie poddaje się żadnym schematom. Świadczy o tym chociażby fakt, że nie ma on tytułu, lecz jest opatrzony jedynie czerwoną okładką. Sam Rogucki stwierdził, że chodzi tu przede wszystkim o ,,konfrontację ze słuchaczem,
     

76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze